SS-Sturmbrigade Langemarck - Kampfgruppe "Rehmann" - Narwa, lato... | Die Freiwilligen

SS-Sturmbrigade Langemarck - Kampfgruppe "Rehmann" - Narwa, lato 1944.



22 czerwca 1944 roku Sowieci rozpoczęli ofensywę letnią w rejonie estońskiego miasta Narwa. Ofensywa ta w krótkim czasie doprowadziła do przerwania frontu i groziła jego całkowitym załamaniem, do czego niemieckie dowództwo absolutnie nie mogło dopuścić.

Aby powstrzymać ciągle postępujących Rosjan dnia 19 lipca 1944 roku z II Batalionu 6.SS-Freiwilligen Sturmbrigade "Langemarck" utworzono KG "Rehmann" (pod dowództwem SS-Hauptsturmfuhrera Wilhelma Rehmanna) którą to wysłano w okolice Narwy. Flamandowie znaleźli się w tym miejscu obok ochotników z wielu krajów Europy, min. Duńczyków, Holendrów, Norwegów, Walonów, Estończyków. Ich zadaniem była obrona tzw. ,,Wzgórza Sierot,, ("Kinderheim-Höhe”) wchodzącego w skład trzech wzgórz będących strategicznymi punktami obrony na umocnionej "Linii Tannenberg". Jednostka została podporządkowana III.Germańskiemu Korpusowi Pancernemu SS pod dowództwem SS-Obergruppenführera Felixa Steinera.

Przykładem ducha bojowego flamandzkich żołnierzy jest postawa SS-Sturmmanna o nazwisku Remi Schrijnen, który po śmierci swoich towarzyszy z obsługi działa PAK przez 48 godzin samotnie bronił swojej pozycji i powstrzymał powtarzające się ataki sowieckich czołgów T-34. Za swój czyn Schrijnen otrzymał Krzyż Rycerski, co w przypadku szeregowych żołnierzy było niezwykle rzadkim wydarzeniem.

Bitwa trwała trzy dni, sowieci stracili w niej przynajmniej 113 czołgów lecz nie udało im się przełamać niemieckich pozycji.

KG "Rhemann" poniosła podczas obrony "Linii Tannenberg" bardzo duże straty. Sowiecki ostrzał artyleryjski pozycji niemieckich już w początkowej fazie walki zniszczył bunkier sztabu dowodzenia, a jednostka straciła niemalże połowę wyższych oficerów - zabitych, rannych lub wziętych do niewoli. A sam Rehmann został ciężko ranny. Warto wspomnieć, że sam SS-Hauptsturmfuhrer Wilhelm Rehmann nie był szczególnie poważany przez swoich żołnierzy. W książce Allena Brandta "Remi Schrijnen - The Last Knight of Flandres" można przeczytać, że przez zwykłych flamandzkich ochotników ich dowódca był nazywany tchórzem i bałwanem gdyż wielokrotnie wykazywał się brakiem umiejętności dowodzenia. Zdarzały się również sytuacje gdzie zostawiał swoich podkomendnych bez dowodzenia na polu bitwy.


Autorem zdjęć jest Ł. Dyczkowski

SRH Die Freiwilligen jest grupą apolityczną. Symbole znajdujące się na stronie nie odzwierciedlają poglądów członków Stowarzyszenia, ani nie mają służyć propagowaniu jakichkolwiek ideologii totalitarnych.

Wszystkie materiały umieszczone na stronie są własnością SRH Die Freiwilligen i nie mogą być wykorzystywane bez zgody Stowarzyszenia.

uwaga