Obchody 70 rocznicy wyzwolenia Gostynia - 31.01.2015 r. | Die Freiwilligen

Obchody 70 rocznicy wyzwolenia Gostynia - 31.01.2015 r.

Rok 2015 roczpoczęliśmy od uczestnictwa w widowisku historycznym „Jak przepędzono niemieckiego okupanta w styczniu 1945” mającego upamiętnić 70 rocznice wyzwolenia Miasta Gostyń spod hitlerowskiej okupacji. Podczas imprezy towarzyszyli nam jak zwykle sprawdzeni w bojach koledzy z GRH Panzer Lehr. Cała inscenizacja została podzielona na dwie części. W sobotni poranek zostaliśmy zawiezieni w pobliskie lasy, gdzie odbyła się gra terenowa oparta na kanwie autentycznych wydarzeń. Organizatorzy wyznaczyli każdej ze stron odpowiednie zadania – stronie niemieckiej przypadło zabezpieczenie ukrytych w lesie zbiorników paliwa i przygotowanie się na spodziewany atak wojsk radzieckich. Na marginesie, bronione przez nas zbiorniki to zachowane w bardzo dobrym stanie budowle z epoki. Członkowie SRH Die Freiwilligen znaleźli się w ariergardzie sił, które miały dotrzeć do wyznaczonego celu. Działania opóźniająco-osłonowe wzięli na siebie koledzy z Panzer Lehr, którzy znakomicie spisali się przetrzymując przeciwnika, dając tym samym reszcie sił niemieckich czas na odrywanie się od nieprzyjaciela. Do naszej dyspozycji była również replika Sdkfz 222 służąca jako wsparcie na szpicy. Po drodze przygotowano dla nas niemiłe niespodzianki w postaci pola minowego czy szarpiących nasze flanki partyzantów. Zadanie rozminowania terenu przebiegło dość sprawnie i mogliśmy szybko ruszyć w dalszą drogę. Po dotarciu do zbiorników, w dość krótkim czasie przyszło nam odpierać ataki wroga. Po licznych potyczkach zmuszeni byliśmy do taktycznego odwrotu i dotarcie w szybkim tempie do kolejnego celu, jaki nam wyznaczono – zajęcie i utrzymanie nasypu oraz mostu kolejowego. Niestety tym razem wróg był szybszy i jako pierwszy obsadził teren swoimi wojskami. Jedynym sposobem na odbicie mostu był ryzykowny szturm. Po kilkuminutowej potyczce nasyp zdobyliśmy, ponosząc przy tym niewielkie straty. Radość nasza ze zdobyczy nie była zbyt długa. Dość szybko wróg przegrupował swoje wojska i przepuścił kontratak wypierając nas ostatecznie z zajmowanego terenu. Na tym zakończyła się część nieoficjalna…

Główne wydarzenia związane z obchodami, rozpoczęły się o godz. 16:00 na gostyńskim rynku. Członkowie Die Freiwilligen tym razem wcielili się w żołnierzy węgierskich 26 Dywizji grenadierów SS. Organizatorzy przygotowali dla nas kolejną niespodziankę- każdy z uczestniczących losował dla siebie rolę, którą miał odegrać. Części z nas przypadła "zaszczytna" rola wcielenia się w ostatnich obrońców Rzeszy, którzy pozostali na rynku po „taktycznym odwrocie” pozostałych wojsk niemieckich. Niestety los obrońców był z góry skazany na niepowodzenie. Po krótkiej potyczce z użyciem broni hukowej, zostali zmuszeni do poddania się i rozstrzelani. Pozostali członkowie odegrali żołnierzy niemieckich wkraczających na rynek, a następnie jeńców wojennych po całkowitym opanowaniu miasta przez Rosjan. W całe przedsięwzięcie było zaangażowanych również wielu statystów, odgrywających niemieckich uciekinierów. Zgromadzono również sporo rekwizytów nawiązujących do tamtych historycznych wydarzeń. Zadbano również o scenografię – do zasłonięcia współczesnych szyldów użyto między innymi oryginalnych desek z baraków splądrowanych w styczniu 1945 r. przez żołnierzy węgierskich z 26 Dywizji Grenadierów SS. Postarano się w dość krótkim czasie pokazać zgromadzonym widzom ostatnie chwile niemieckiego panowania w Gostyniu przed wkroczeniem Armii Czerwonej – cel został osiągnięty.

Dziękujemy organizatorom Stowarzyszeniom Historia  Militaris oraz Huzar za mozliwość wzięcia udziału w tegorocznych obchodach wyzwolenia Gostynia

Zdjęcia autorstwa Łukasza Dyczkowskiego - Reenacting Photography.

SRH Die Freiwilligen jest grupą apolityczną. Symbole znajdujące się na stronie nie odzwierciedlają poglądów członków Stowarzyszenia, ani nie mają służyć propagowaniu jakichkolwiek ideologii totalitarnych.

Wszystkie materiały umieszczone na stronie są własnością SRH Die Freiwilligen i nie mogą być wykorzystywane bez zgody Stowarzyszenia.

uwaga